ania_m
Posty: 2
Rejestracja: środa 04 mar 2020, 18:02

problemy księgowe

niedziela 05 lip 2020, 14:23

Proszę o pomoc.
Jestem w zasadzie niedoświadczoną bibliotekarką w bibliotece internatu. W czasie, mojej nieobecności w pracy (urlop macierzyński) przeprowadzony został spis z natury. Sęk w tym, że spis z natury został sporządzony błędnie, bo nie uwzględnił części książek wypożyczonych (pomijam fakt, że na spisie pojawiły się pozycje, które uznałam za zaginione...). Wiem, że w teorii wszystkie książki przed spisem powinny wrócić na miejsce, ale tak się nie stało.
Mój kierownik gospodarczy/księgowa uważa, że te książki, które nie widnieją na arkuszach spisu powinnam zabrać z półek, usunąć numery w molnet a potem dodać jeszcze raz, jako dary. Nie chcę się na to zgodzić, bo uważam to za kompletną bzdurę.
Problem jest również w tym, że cała rachunkowość prowadzona jest w jednostce zewnętrznej i wszelkie "manipulacje" nie przejdą...
Nie wiem, jak sobie poradzić z tym tematem i bardzo mnie to stresuje, bo na wrzesień zapowiedziała się już zewnętrzna inwentaryzacja...
Czy ktoś może mi podpowiedzieć, jak poradzić sobie z sytuacją?

KaJu
Posty: 254
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 21:01

Re: problemy księgowe

poniedziałek 06 lip 2020, 15:30

Konia z rzędem temu, kto nigdy nie pomylił się przy skontrum. Źle sporządzony spis powinien zostać poprawiony przed zatwierdzeniem. Najpierw się spisuje, a potem jeszcze raz sprawdza, czy tych książek rzeczywiście nie ma. Bardzo łatwo jest opuścić jakąś książkę, źle usłyszeć numer, źle go zaznaczyć i... pomyłek przybywa. Można nawet opuścić całą półkę, u koleżanki osoby spisujące opuściły... cały regał :!:

Książki, które uznałaś za zaginione, to te, które już wykreśliłaś z inwentarza, rozumiem. Gdy taka książka przy kolejnym skontrum się znajdzie, to się ją wpisuje jako dar, ewentualne wyrzuca bez protokołu, bo jej po prostu nie ma. Sytuacje takie są częste; nawet czytelnik może przynieść po latach coś, co już zostało odpisane.

Książki wypożyczone powinny zostać zaznaczone, że są (na podstawie kartoteki czytelniczej). To również się zdarza, że podczas skontrum nie wszystkie stoją na półkach - nie ma się czym przejmować.

Teraz najtrudniejsze: jeśli te książki pominięte nie zostały jeszcze odpisane, to należałoby poprawić spis. Jeśli natomiast zostały odpisane, odjęte z majątku szkoły i wykreślone z inwentarza, to nic się już nie da zrobić. To znaczy z bólem serca przyznaję, że należy zrobić tak jak mówi księgowa. Raz skasowanego numeru nie da się cofnąć. Czy dużo jest takich pozycji? Jeśli dużo, to będzie dużo pracy bez sensu - niestety tak jest, gdy się usiłuje wyprostować cudze błędy. Przekreślasz numer, nadajesz nowy kolejny z księgi i robisz protokół.

Pozostaje jeszcze kwestia braków. Skoro zostały pominięte i wykreślone to masz oficjalne braki. Na jakim stanowisku stoi u was księgowość w takim przypadku? Bo u nas na przykład oficjalnie braków nie może być :mrgreen: A kiedyś tam dawno to za 1 brak wprowadzało się 1 dar i było ok.

No i jeszcze trochę zależy, czy masz ewidencję tradycyjną (papierowe księgi inwentarzowe), czy program komputerowy. W programie prędzej coś możesz cofnąć, ale też nie zawsze.

PS
W bibliotece nie robi się spisów z natury, tylko skontrum na specjalnych arkuszach - chyba tak to się odbyło?
POZDR:) Kaja

ania_m
Posty: 2
Rejestracja: środa 04 mar 2020, 18:02

Re: problemy księgowe

poniedziałek 06 lip 2020, 19:41

Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Bardzo mi ona rozjaśniła.
U mnie w placówce zrobiono właśnie spis z natury. Jak się okazało, "komisja" uznała, że to bez sensu i żeby oszczędzić sobie roboty w pewnym momencie zaczęła przepisywać dane z mola... Jak to wyszło, można się domyślać... :(

KaJu
Posty: 254
Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 21:01

Re: problemy księgowe

środa 08 lip 2020, 07:57

Jeśli przepisali dane z Mola, to powinno się wszystko zgadzać, bo porównali stan ewidencji ze... stanem ewidencji :mrgreen: A należy porównać stan ewidencji ze stanem faktycznym.
I co, przepisywali po kolei wszystkie tytuły, autora etc.? Na komputerze, czy może jeszcze ręcznie??? Już nieraz na tym forum rozmawiałyśmy o bezsensie takiego działania, były interwencje i ostatecznie zostało ustalono, że tzw. spis z natury robi się w bibliotece metodą skontrum.
A ile woluminów liczy księgozbiór? Podejrzewam, że niewiele skoro takie przepisywanie było w ogóle możliwe.
POZDR:) Kaja

Wróć do „Biblioteka w Szkole - Forum Ogólne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 18 gości